Czego raczej nie powie Ci Twój przyszły mąż...

A co pewnie bardzo byś chciała usłyszeć w trakcie planowania Waszego wesela.

#Planowanie wesela

Panowie Młodzi, w trakcie tego całego zamieszania i wszystkich obowiązków związanych z planowaniem wesela, potrafią być (jakby to ładnie powiedzieć?) specyficzni. To nie chodzi o to, że ich to wszystko wcale, ale to wcale nie interesuje, wręcz przeciwnie - interesuje ich bardzo. Tyle, że też i bardzo wybiórczo.

Właściwie, gdyby tak dobrze policzyć, to ze wszystkich aspektów przygotowań do najważniejszego dnia w Waszym życiu, Twojego przyszłego męża interesuje (bardzo interesuje) alkohol i samochód. No i to, czy będzie musiał tańczyć przy wszystkich z Twoją mamą. Ale tego Ci oczywiście nie powie.

Nie powie Ci również kilku rzeczy, które bardzo, ale to bardzo chciałabyś usłyszeć. Oczywiście szanse na to, że tak się stanie, są powiedzmy sobie szczerze, dość nikłe, dlatego też najprościej będzie, jeśli po prostu poprosisz go, żeby Ci je przeczytał. Albo (co też jest jakimś wyjściem) przeczytasz je sobie sama.

“Kochanie, nie musisz robić wszystkiego sama. Masz przecież mnie”

Czy chodzi o wybór atrakcji na wesele, czy o znalezienie kogoś, kto w miarę szybko i bezboleśnie nauczy Twego narzeczonego kroków walca na pierwszy taniec, jakże byłoby miło, gdyby to On sam rzucił się w wir wyszukiwania ofert, porównywania cen i czytania opinii. Nie mówiąc już o tym, jak wielkie byłoby Twoje szczęście, gdyby sam jeszcze umówił Was na spotkanie z florystką, cukiernikiem, albo fotografem. Ale tak się raczej nie stanie, więc to Ty musisz nadać sprawom bieg. Zacznij od tego, że po prostu poproś go o to, aby przejął od Ciebie część obowiązków. On pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ile trzeba załatwić, żeby przestał być kawalerem. I jeśli Ty mu tego nie uświadomisz, to chętnie w tej błogiej nieświadomości pozostanie możliwie jak najdłużej.

“Najdroższa, co myślisz o tych piosenkach na pierwszy taniec? Przygotowałem listę kilkunastu utworów, które mogą Ci się spodobać”

Nawet jeśli z tych kilkunastu utworów żaden nie tylko nie nadaje się do tańca, ale nawet nie powinien być nigdy publicznie i głośno odtwarzany w towarzystwie dobrze wychowanych dam, warto docenić inicjatywę. Twój narzeczony zrobił coś sam, bez wielokrotnego proszenia go o to? Buziak się należy. Na zachętę.

“Oczywiście, że z Tobą pójdę i pomogę Ci wybrać (…). Z wielką chęcią”

Nawet jeśli jego obecność ma się tam ograniczać do kiwania głową i stukaniem w ekran telefonu gdy myśli, że Ty tego nie widzisz, to i tak miło jest wspólnie wybierać kwiaty, tort, dekoracje czy prezenty dla gości weselnych. A jest też cień szansy, że okaże się tym wszystkim dużo bardziej zainteresowany, niż Wam obydwojgu teraz wydaje się to w ogóle możliwe. I to nie tylko w trakcie wyboru alkoholu na wesele.

“Chyba powinnaś zacząć zajmować się tym profesjonalnie. Jesteś świetna. Jak Ty to robisz?”

Och jak to miło, gdy ktoś Cię wreszcie doceni. Wróć - gdy ON Cię doceni. Gdy zrozumie, jak wiele musisz zaplanować, ile spraw koordynować i ilu rzeczy dopilnować, żeby Wasz ślub i wesele były tak absolutnie wyjątkowe i niepowtarzalne. Czasem po prostu należy Ci się kilka słów uznania. Żebyś nie zapomniała ani na chwilę, jak ważne dla Was obojga jest to, co robisz. I pamiętała o tym, za Was obydwoje.

“Tak wiele spraw masz na głowie. Odpocznij chwilę, wyskoczmy wieczorem do Twojej ulubionej knajpki”

Albo do kina. Teatru. Galerii. Na kręgle, wystawę kaktusów, wspólne pielenie grządek albo obserwacje rzadkich okazów ptactwa wodnego. W skrócie gdziekolwiek, gdzie możecie naprawdę odpocząć i zapomnieć o całym świecie. Ktoś musi pamiętać, żebyście się (mowa głównie o Tobie) całkiem w tym planowaniu nie zatracili. I tym kimś, po prostu musi być On.

Czego raczej nie powie Ci Twój przyszły mąż...