Typowe problemy z nietypowymi oświadczynami

Niestety także i tak intymne chwile jak oświadczyny stają się czasem okazją do tego, aby po prostu wyszarpać swoje pięć minut w internecie. Panowie prześcigają się w pomysłach oświadczyn, które swoją oryginalnością albo egzotyką mają zrobić furorę na YouTube.

Tymczasem pogoń za tym, aby oświadczyć się swojej wybrance w możliwie najbardziej oryginalny i efektowny sposób sprawia często, że zapomina się w tym wszystkim o najważniejszym - o przyszłej pannie młodej.

Nietypowe oświadczyny wcale nie są lepsze.

To, że oświadczysz się w trakcie skoku na banji z pewnością zaimponuje Twoim kolegom. Ale czy Twoja przyszła żona na pewno będzie to tak samo miło wspominać?

Może spodziewa się raczej, że zaskoczysz ją wielkością kamienia w pierścionku zaręczynowym, albo tym, co jej powiesz, gdy będziesz go jej wręczał? Czy w trakcie wprowadzania w życie Twojego pomysłu na oświadczyny, Ona nie będzie czuła się znowu jak na imprezie, na której Ty świetnie się bawisz, a Ona tylko cieszy się Twoim szczęściem?

Jeśli na realizację swojego sprytnego planu wydasz więcej niż na pierścionek, możesz być pewny, że Ona długo Ci tego nie zapomni. Ale czy na pewno o to chodziło?

Dobry pomysł: pamiętaj o Niej, zapomnij o planach.

Organizując nietypowe oświadczyny łatwo jest popełnić najważniejszy chyba błąd i realizować swój plan nie zważając na okoliczności.

Krótko mówiąc - jeśli zaplanowałeś sobie, że oświadczysz się np. na szczycie wysokiej góry, nie wahaj się paść na kolana już na 200 metrach, jeśli widzisz, że Twoja ukochana ma już po prostu dosyć wspinaczki i jest zwyczajnie zmęczona.

  • Nie każ jej wdrapywać się na zaręczynowy Mount Everest, gdy widzisz, że nie ma już siły.
  • Nie każ jej czekać do zachodu słońca nad morzem, gdy Ona marzy już tylko o tym, żeby zasnąć.
  • Nie upieraj się, aby koniecznie usiadła na mokrej ławce w parku, bo Ty zapragnąłeś oświadczać się koniecznie w takim, a nie innym miejscu.

Zły pomysł: oświadczyny w tłumie.

Jedna z najgorszych rzeczy, jakie można wymyślić to oświadczyć się na oczach tłumu gapiów. Owszem, niektóre kobiety to lubią, ale przeważająca większość nie. Dla kobiety w takiej chwili naprawdę ważna jest intymna, kameralna atmosfera. Ona chce przeżyć to właśnie z Tobą i tylko z Tobą. Niekoniecznie z wszystkimi, którzy akurat przypadkiem znaleźli się w pobliżu, albo którym zapłaciłeś, żeby wzięli udział w przedstawieniu.

Zanim zwołasz setki ludzi na flashmob, w czasie którego się oświadczysz, wybadaj najpierw delikatnie, co Twoja przyszła żona o tym sądzi. Czy obecność tylu ludzi nie będzie jej krępowała, czy nie potraktuje tego jako próbę wywarcia na Niej presji?

Dobry pomysł: nie rób z tego przedstawienia.

Nie traktuj oświadczyn jako przedstawienia, filmu, czy scenki do zagrania. To nie jest film, a Ona nie wręczy Ci Oscara. Możesz co najwyżej dostać kosza, jeśli zapomnisz, kto jest tu najważniejszy. Nawet, jeśli już musisz oświadczać się przed kamerą i nagrywać całe wydarzenie, pamiętaj, że robisz to wszystko dla Niej. Mów do niej, a nie do kamery. Nie graj. Bądź sobą. Tylko wtedy uda Ci się stworzyć odpowiednią atmosferę, tylko wtedy uda Wam się obojgu poczuć prawdziwą magię tej chwili.

Nie traktuj oświadczyn jak występu w konkursie talentów, jeśli naprawdę chcesz usłyszeć "Tak".

Typowe problemy z nietypowymi oświadczynami