Weekendowe nauki przedmałżeńskie - czy rzeczywiście jest szybko i bezboleśnie?

Z naukami przedmałżeńskimi jest jeden poważny problem. Trzeba je zrobić. Na szczęście można je zrobić gdzie się chce, u kogo się chce i jak się chce. Płacisz i masz. Za ok. 200 PLN można je zrobić np. w trakcie weekendu na Mazurach (z noclegiem i posiłkami), albo wycieczki do Krakowa czy do stolicy (tu 200 złotych może jednak nie wystarczyć, bo choć sam kurs kosztuje 75-80 PLN, to o nocleg i obiad musimy się sami zatroszczyć). Niemniej jednak - dla chcącego nic trudnego. Da się. I wiele par się na taki kurs weekendowy decyduje.

Weekendowe nauki przedmałżeńskie to oczywiście idealna opcja dla zabieganych lub dla tych, którzy chcą mówiąc oględnie - mieć to wszystko jak najszybciej za sobą. Przy odrobinie szczęścia, taki sposób zaliczenia nauk przedmałżeńskich może być także dość ciekawym doświadczeniem.

Jak wyglądają weekendowe zajęcia?

Niestety trzeba mieć świadomość, że taki weekend to zazwyczaj prawie 20 godzin intensywnych zajęć. Jeżeli wybieramy taką formę nauk przedmałżeńskich dlatego, że niespecjalnie tak naprawdę nas interesuje to, co możemy tam usłyszeć, to trzeba się przygotować, że te 2 albo 3 dni mogą być dla nas ciężką próbą. Warunki są najczęściej komfortowe na swój własny, nieco może zakonny sposób, ławy wąskie a krzesełka twarde, ale same zajęcia, zwłaszcza część warsztatowa (np. u dominikanów) dają się przeżyć.

Weekendowe nauki przedmałżeńskie - czy rzeczywiście jest szybko i bezboleśnie?