Dlaczego młodzi tak sobie cenią nauki przedmałżeńskie u dominikanów?

Nauki przedmałżeńskie u dominikanów cieszą się niesłabnącą popularnością. Dominikanie kojarzą się z większą wrażliwością na codzienne problemy oraz ogólnie rzecz biorąc, większą dociekliwością intelektualną. Szczególnie wśród młodych ludzi, a to przecież oni głównie zainteresowani są naukami przedślubnymi, ceniona jest otwartość dominikanów na problemy młodzieży, oraz umiejętność rozmowy z młodymi ludźmi. Nieprzypadkowo to właśnie dominikanin, o. Jan Góra, zainicjował Spotkania Młodych w Lednicy, które dziś przyciągają przecież tysiące młodych z całego świata.

Dominikanie rozumieją młodych.

Przyszli małżonkowie, którzy muszą odbyć nauki przedmałżeńskie obawiają się głównie zderzenia z twardym stanowiskiem Kościoła w sprawach związanych z małżeństwem, rolami małżonków w związku, seksualnością, intymnością i w szczególności - szeroko rozumianym planowaniem rodziny. Z kursami przedślubnymi dość powszechnie kojarzy się obraz księdza, który w XXI wieku uczy przyszłe żony, że jedną z ich głównych powinności jest przynoszenie mężowi kapci, gotowanie obiadu oraz oczywiście rodzenie i wychowywanie dzieci, najlepiej w dużej ilości, żeby było komu w przyszłości na tacę dawać.

Tymczasem dominikanie kojarzą się z op Janem Górą, op Janem A. Kłoczkowskim, op Maciejem Ziębą - ludźmi, którzy w mediach podtrzymują wizerunek Zakonu, który umie rozmawiać o dzisiejszym świecie, Zakonu który ten świat i przede wszystkim ludzi próbuje zrozumieć i poznać. Który nie boi się pytać. I który nie unika odpowiedzi. Krótko mówiąc - dominikanie wydają nam się po prostu nowocześni, szczególnie na tle często nieco zapyziałych i archaicznych wspólnot parafialnych.

Dominikanie zasłużeni dla nauki i filozofii.

Znani dominikanie kojarzą się z ruchem naukowym, akademickim. Działalność i nauki Św. Tomasza z Akwinu oraz Mistrza Eckharta szczególnie mocno utrwaliły obraz mnicha uczonego, który nie boi się stawiać odważnych pytań, niezależnie od obowiązującej akurat w Kościele doktryny. Tak dominikanów postrzegamy i dzisiaj.

Nauki przedmałżeńskie prowadzone przez dominikanów

Choć ogólny program zajęć u dominkanów nie odbiega znacząco od innych kursów przedślubnych, zazwyczaj jednak prowadzone przez nich nauki mają charakter warsztatowy. Duży nacisk jest kładziony na komunikację w związku oraz lepsze poznanie siebie nawzajem przyszłym małżonków. Zajęcia mogą przypominać warsztaty psychologiczne.

Z kolei do części poświęconej NPR czyli metodom Naturalnego Planowania Rodziny, zazwyczaj zapraszani są instruktorzy, czy nauczyciele z fundacji albo organizacji świeckich. Nie grozi nam tu raczej wykład o seksie prowadzony przez przypadkową osobę.

Po kursach przedślubnych organizowanych przez Zakon Kaznodziejski młode pary spodziewają się zazwyczaj tego, z czym dominikanie na ogół się kojarzą - z otwartością, dociekliwością i zdrowym rozsądkiem. To właśnie dominikanie zapraszają na organizowane przez siebie nauki przedmałżeńskie psychologa, organizują warsztaty psychologiczne, uczą komunikacji w rodzinie. Przyszli małżonkowie spodziewają się więc po takich zajęciach na ogół więcej praktycznych informacji oraz przede wszystkim, podejścia trochę mocniej osadzonego w XXI wieku, niż można to czasem spotkać na spotkaniach w parafii, gdzie wszystko tak na prawdę zależy od widzimisię proboszcza.

Czy dominikanie te nadzieje spełniają? W opinii większości par, które się na takie zajęcia zdecydowały - ogólnie tak. Co do programu i sposobu prowadzenia zajęć, rzadko spotyka się negatywne opinie. Ludzie narzekają co prawda na twarde siedzenia albo intensywność zajęć czy brak np. obiadu, pamiętajmy jednak, że zajęcia odbywają się w klasztorach a nie w pięciogwiazdkowych hotelach a chodzi w tym wszystkim przecież o przygotowanie do małżeństwa, a nie romantyczny weekend we dwoje.

Dlaczego młodzi tak sobie cenią nauki przedmałżeńskie u dominikanów?