Największe bzdury zasłyszane na naukach przedmałżeńskich

Co można usłyszeć na naukach przedmałżeńskich, jeśli naprawdę nie ma się szczęścia? Zebrane z forów i opinii par, które nauki przedmałżeńskie będą pamiętać do końca swojego związku, albo i dłużej.

#Nauki przedmałżeńskie

To właśnie przez takie teksty, nauki przedmałżeńskie wzbudzają tak wiele kontrowersji, czyli co ciekawego o małżeństwie, seksie i antykoncepcji można usłyszeć, gdy z takimi tematami próbuje się zmierzyć 80 letni wielebny, albo zasłużona dla parafii samotna dewotka.

Na szczęście, takie mądrości i tacy prowadzący na naukach przedmałżeńskich albo w poradni rodzinnej zdarzają się już coraz rzadziej. Niemniej jednak, jeśli naprawdę ktoś tam w górze nas nie lubi, możemy usłyszeć coś mniej więcej w ten deseń:

Mężczyzna jest głową rodziny i to on podejmuje decyzje - zatem kobieta jest zwolniona z myślenia

Piersi kobiety są dla mężczyzny, a dla dziecka mleko

Żona musi zawsze stać za mężem i wystrzegać się fochów

Tabletki antykoncepcyjne powodują, że macica wysycha i robi się, jak suszona śliwka

Kobieta, która przyjmuje pigułki antykoncepcyjne i karmi piersią niechybnie wychowa swojego syna na homoseksualistę

Przed seksem z mężem modlę się do Boga o udane współżycie

Miesiączka to płacz niezapłodnionej macicy

Prezerwatywa jest złem! Wyobraźcie sobie malutkie dzieci, jak biegną do mamy, wyciągają do Was rączki i nagle uderzają noskami o szybkę.

Żona musi być zawsze piękna i uśmiechnięta, wtedy mąż nie będzie chodził na boki.

Gdy mąż wraca do domu, dobra i mądra żona wita go obiadem i przynosi kapcie, aby mógł wypocząć po całym dniu.

Mąż jest głową rodziny, pośredniczy między Bogiem a rodziną.

Tabletki antykoncepcyjne to tabletki wczesnoporonne.

W katolickim seksie uczestniczą 3 osoby.

Największe bzdury zasłyszane na naukach przedmałżeńskich