Nowa przysięga małżeńska w USC - gender zamiast rodziny?

Od 1 marca 2015 (czyli od wejścia w życie ustawy z 28 listopada 2014 Prawo o aktach stanu cywilnego) pary biorące ślub w urzędzie stanu cywilnego obowiązuje nowa przysięga małżeńska. Zmiany tekstu przysięgi są nieznaczne, ale wprowadzają pewne zamieszanie. W trakcie ślubu cywilnego nie wspominamy już nic o zakładaniu rodziny, z tekstu przysięgi małżeńskiej składanej w USC znikają także odniesienia do płci przyszłych małżonków.

Oto jak wygląda przysięga małżeńska w po najnowszych zmianach:

Świadomy/Świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko drugiej z osób wstępujących w związek małżeński) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

A oto tekst przysięgi przed zmianami, czyli kto, komu i co przyrzekał w USC jeszcze kilka miesięcy temu.

Świadomy(a) praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko pani młodej/pana młodego) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

Co się zmieniło i jakie to ma, albo jakie może mieć znaczenie?

Przede wszystkim w nowym tekście przysięgi wpisanym do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Art. 7, par. 3) zanika całkowicie pojęcie “zakładania rodziny”. Rodzinę zastąpiono małżeństwem. A w związek małżeński nie wstępują od teraz pan młody i pani młoda, ale dwie osoby, których płeć z tekstu przysięgi już w żaden spoób nie wynika.

Krótko mówiąc - gender w natarciu, kodeks rodzinny idzie z duchem czasu. Choć przyznać trzeba, że idzie bardzo nieśmiało, bo jeszcze w poprzednim paragrafie tego samego artykułu wyraźnie określa, że kierownik USC “zapytuje kobietę i mężczyznę” czy zamierzają zawrzeć ze sobą małżeństwo. W całym kodeksie roi się od “mężczyzn i kobiet”, ale w tekście przysięgi małżeńskiej mamy “osoby”. Konsekwencja przede wszytkim.

I tak się porobiło ciekawie, że mimo iż według Kostytucji (art. 18) rodzina “znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej”, to Pani z Panem może założyć rodzinę już tylko w Kościele, w USC bowiem zawierać się już będzie tylko małżeństwa. Małżeństwa, które ten sam artykuł Kostytucji definiuje “jako związek kobiety i mężczyzny”. Co zresztą do sporu o to, kto z kim i w jakim charakterze może wchodzić w związki natury bardziej formalnej, automatycznie wciąga konstytucjonalistów. Ale nic to. 460 posłów nie może się przecież mylić.

Najważniejsze, że została zgoda, szczęście i trwałość.

No i że za 1000 zł można wreszcie tę przysięgę małżeńską wygłosić gdzie się chce.

Nowa przysięga małżeńska w USC - gender zamiast rodziny?